Monthly Archives: Kwiecień 2019

Zanim zgodzisz się na świąteczną ofertę finansową

Banki i firmy oferują chwilówki bez przelewania grosza szczególnie w okresie przedświątecznym. Namawiają nawet biednych ludzi, by w tym roku spędzili święta inaczej, bardziej dostatnie. Niektórzy nie zastanawiając się ani chwili, idą po te pieniądze, bo dochodzą do wniosku, że bank jednak ma rację, w końcu coś im się należy od życia i to jest właściwy moment, by je sobie uszczęśliwić. Jednak zanim ktokolwiek sięgnie po chwilówki bez przelewania grosza, musi się najpierw poważnie zastanowić. Czy na pewno warto zadłużyć się na ten cel. Na co zostaną wydane te pieniądze. Niektórzy po dłuższym zastanowieniu dochodzą do wniosku że faktycznie. Można by było kupić dużo więcej jedzenia, ale kto to wszystko zje, skoro zawsze po świętach jest tyle resztek i wszystko się marnuje. Można również poszaleć, kupić sobie ubrania, jakieś dekoracje świąteczne. Ale z drugiej strony, praktycznie wszystko jest, więc nie ma sensu. Dzięki takim przemyśleniom dochodzą do wniosku, że jednak radzą sobie finansowo i nie potrzebują kredytu. Odmawiają go sobie i mimo to czują się w święta jeszcze bardziej szczęśliwi, bo są bez długów.

Na co może sobie pozwolić kupujący

Kiedy idziemy do sklepu czy w jakieś inne miejsce z zamiarem dokonania zakupu, często wydaje nam się, że możemy praktycznie wszystko, bo to sprzedawca powinien wkoło nas skakać, walczyć o nas, a my możemy kaprysić, nie godzić się na cenę i tak dalej. Niektórzy postępując w ten sposób są wstanie wywalczyć dla siebie jak najlepsze warunki czy inne korzyści. Na zakupach najlepiej czują się biznesmeni, którzy praktycznie w każdej transakcji widzą jakieś różnice kulturowe w biznesie. To oni wiedzą jak się za to zabrać, jak wyprowadzić rozmowę, co mogą, a czego nie. Taki kupujący zazwyczaj myśli, że może wszystko, ale pamiętajmy że tak być nie musi. Choć nie da się biznesmenowi tego przetłumaczyć. Jeżeli sprzedawca nie jest wstanie zrealizować jego oczekiwań to po prostu się z nim żegna i tyle. Jak to mówią, różnice kulturowe w biznesie to trzeba być twardym. A zakupy to transakcje gdzie dany upór również się przydaje. Niektórzy potrafią się urządzić i jak najwięcej skorzystać nawet z najdrobniejszych zakupów, które robią każdego dnia w osiedlowym sklepiku.